Osąd

Z inspiracji obrazem Sąd Ostateczny Hansa Memlinga.

 

Temat sądu ostatecznego, uwiecznionego na obrazie Hansa Memlinga, podjęli trzej polscy reżyserzy, artyści różnych pokoleń, estetyk i posługujący się innymi konwencjami teatralnymi: Jerzy Kalina, Paweł Passini i Leszek Mądzik. Dzięki temu udało się skonfrontować na scenie nie tylko odmienne artystyczne jakości, ale również pokazać najważniejsze kierunki w polskim teatrze: jego aspekt performatywny czerpiący z tradycji teatru ubogiego, multimedialne rozwiązania scenograficzno-dramaturgiczne oraz symboliczną wizyjność charakterystyczną dla teatru plastycznego. Motyw egzystencjalnego końca człowieczeństwa zyskał w tym teatralnym kolażu rangę metafizycznej podróży. Reżyserom udało się wykorzystać możliwości i specyfikację wrocławskiej pantomimy. Przedstawienie jest bardzo plastyczną i dobrze skonstruowaną dramatycznie ruchową narracją, której siłą są umiejętności zespołu Wrocławskiego teatru Pantomimy.

 

JERZY KALINA: Z tematem Sądu Ostatecznego mierzę się po raz drugi. Na przełomie wieków XX/XXI na metalowych, ewakuacyjnych schodach warszawskiej kamienicy zrealizowałem performance pod tytułem Praska zima poświęcony Janowi Palachowi. Jego heroiczny akt samospalenia w przejmujący sposób potwierdził apokaliptyczność doznań , które są naszym udziałem w życiu. Po 10 latach ponownie zdecydowałem się podjąć ten trudny temat i pragnę go zrealizować w najbardziej osobistej formie. Stan destrukcji duchowej wyrażony w moim spektaklu jest doświadczeniem jednostkowym. Nie ma w nim podziału na niebo, piekło, czyściec. Jest stan depresyjnej samotności w chwilach ostatecznych rozstrzygnięć. Jest też moja niezgoda na wyrok wiecznego potępienia. Sąd idzie to moje lęki, obawy, strach, ale i wiara w ułaskawienie.

PAWEŁ PASSINI: A gdy otworzył pieczęć siódmą, zapanowała w niebie cisza, prawie na pół godziny. Na obrazie Memlinga wszystko odbywa się w milczeniu. Jest jeszcze krzyk – niemy. Sąd ostateczny z ludzkiej perspektywy jest momentalny, rozgrywa się w mgnieniu oka. Nagle, w ułamku sekundy całe życie ciała – każdy jego gest i poruszenie, układają się w sekwencję zer i jedynek składającą na ostetaczny wynik. Góra/ Dół. Przez chwilę wszystko jest wylącznie dobre, albo złe. A potem już tylko nieskończone cierpienie i nudna wieczność. Do roku 2020 wypadki samochodowe staną się najczęstszą przyczyną przedwczesnej śmierci. Od czasu wynalezienia samochodu w wypadkach zginęło 30 milionów osób. Co trzydzieści sekund ginie kolejna. Dziennie w Polsce ginie 15 ciał – tyle zobaczysz przed sobą na scenie.

LESZEK MĄDZIK: Osąd – niekoniecznie ostateczny, bardziej codzienny, stawiający na szali to co w życiu dobre ale bardziej to, co jest wyrzutem sumienia. Spokój naszych zachowań zakłóca ta niewidoczna Temida, na której ważą się nasze uczynki. Czas przybliża nas do tej wizji, w którą tak trudno uwierzyć, patrząc na jedno ze skrzydeł obrazu H. Memlinga. Im bardziej dostrzegamy go w sobie, tym mniej niepokoju zasieje on w naszych umysłach. Sen zawsze jest odpoczynkiem, dobrze by był nim i ten wieczny. To w nocy bez słów, ale z dźwiękami muzyki Arvo Parta uczestniczymy w misterium wędrowania po drabinach życia nie przeczuwając, kiedy z nich odpadniemy, pod wpływem wiecznego osądu.


Twórcy spektaklu:

inspirowane obrazem Sąd Ostateczny Hansa Memlinga

przedstawienie składa się z trzech części oddzielonych od siebie przerwami

 

CZĘŚĆ PIERWSZA
scenografia i reżyseria: JERZY KALINA
choreografia: ZBIGNIEW SZYMCZYK
w przedstawieniu wykorzystano muzykę: PORTER RICKS, THOMASA KOENERA, ANDY’EGO MELLWINGA, BRIANA ENO, APHEXA TWINA, RICHARDA DAVIDA JAMESA, JACKA WIERZCHOWSKIEGO

 

CZĘŚĆ DRUGA
muzyka i reżyseria: PAWEŁ PASSINI
wizualizacje: MARIA PORZYC

 

CZĘŚĆ TRZECIA
scenografia, choreografia i reżyseria: LESZEK MĄDZIK
w przedstawieniu wykorzystano muzykę: ARVO PÄRTA

 

OBSADA

ARTUR BORKOWSKI, AGNIESZKA CHARKOT, IZABELA CZEŚNIEWICZ, AGNIESZKA DZIEWA/AGNIESZKA KULIŃSKA, MARIA GRZEGOROWSKA, PAULINA JÓŹWIN, ANATOLIY IVANOV, PAULA KRAWCZYK-IVANOV, MATEUSZ KOWALSKI, ANNA NABIAŁKOWSKA, MAREK OLEKSY (gościnnie), RADOMIR PIORUN (gościnnie), ANETA PIORUN (gościnnie), MONIKA ROSTECKA, KRZYSZTOF ROSZKO (gościnnie), MACIEJ WYCZAŃSKI (gościnnie, neTTheatre)

 

Obsługa techniczna sceny w trakcie przedstawienia:
Montażysta, kierownik techniczny: Krzysztof Kowalski
Garderobiany: Adam Mickiewicz
Realizacja światła: Bartłomiej Jan Sowa, Jakub Frączek
Realizacja dźwięku: Szymon Tomczyk

Zdjęcia w galerii: Bartłomiej Jan Sowa

 

CZAS TRWANIA: 160 minut (dwie przerwy)


Premiera:
19 marca 2010 na Scenie na Świebodzkim, Teatr Polski we Wrocławiu