Historia brzydoty

Przedstawienie Anny Piotrowskiej powstało z inspiracji Historią brzydoty Umberto Eco. Jedno z kanonicznych dzieł literatury, odnoszące się do teorii estetyki, w którym śledzimy różne, często zaskakujące oblicza brzydoty, było impulsem do zastanowienia się nad relacją piękna i brzydoty. Wzajemne definiowanie się obu tych kategorii i estetyzacja życia w każdym jego aspekcie, kierują naszą uwagę na zewnętrzne atrybuty człowieka. Tym podstawowym atrybutem jest ciało.

Ciało jako materiał oraz narzędzie życia i sztuki.
Ciało pokutujące za grzechy, wady, lęki, niezrozumienie, brak akceptacji.
Ciało umartwiane przez anorektyczki.

W Historii brzydoty Anna Piotrowska prowadzi aktorki niczym średniowiecznych ascetyków, oddając ich ciała we władanie Any – bogini anoreksji, symetrii, liczenia, kalorii, kości, zera, zanikania. Poprzez umartwianie ciała, narzucanie mu synchronicznych układów ruchowych, pozbawiając go tchu w licznych powtórzeniach poszczególnych sekwencji choreograficznych, Piotrowska uzyskuje pokutny i surowy charakter scen. Aktorki jawią się nam jako doskonalące się w anorektycznej ascezie. Poprzez surowość i bezwzględność w walce ze swoim niedoskonałym ciałem  dążą do duchowego spełnienia i zbliżenia z boginią Aną. Ciało się zamartwia i choruje, aby dusza mogła zostać uleczona.

Anna Piotrowska personifikując anoreksję, zastanawia się, kim ona jest, co myśli i co czuje. W ruchowej partyturze przedstawienia wydłużono więc momenty trwania, a sytuacyjność potraktowano między innymi jako sposób na reorganizację przestrzeni i zmianę kierunku narracji. Tym samym żadna sytuacja nie rości sobie prawa do panowania nad innymi, a żadna narracja nie pretenduje do bycia ukrytą podstawą każdej z cząstkowych opowieści.

Ruch, który zaproponowała Piotrowska, by urzeczywistnić na scenie anoreksję, przestaje „myśleć muzycznie”; nie wiąże się również z opisem, a skupia się na stworzeniu nastroju i atmosfery. W tak skonstruowanej przestrzeni aktorki przechodzą swoistą transsubstancjację – przeistaczają ideę Any w swoje ciało i, co za tym idzie, w jego motorykę i głos, który wyzwala.

ANAza, ANAsza, ANAgi, ANAkha, ANAria – pięć kobiet, które walczą o piękno duszy, umartwiając ciało.

 

Spektakl powstał we współpracy z Laboratorium Ruchu działającym przy Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Partnerami są: Biuro Festiwalowe Impart 2016 oraz Instytut Muzyki i Tańca.


Twórcy spektaklu:

koncepcja, choreografia, scenografia, światła i reżyseria: ANNA PIOTROWSKA
muzyka: MICHAŁ MACKIEWICZ
kostiumy: ADAM KRÓLIKOWSKI, ANNA PIOTROWSKA

OBSADA

Anaza – IZABELA CZEŚNIEWICZ
Anasza – AGNIESZKA DZIEWA
Anaria – MARIA GRZEGOROWSKA
Anagi – AGNIESZKA KULIŃSKA
Anakha – MONIKA ROSTECKA

 

Obsługa techniczna sceny w trakcie przedstawienia:
Montażysta, kierownik techniczny: Krzysztof Kowalski
Garderobiany: Włodzimierz Karabanowicz, Adam Mickiewicz
Realizacja światła: Bartłomiej Jan Sowa, Jakub Frączek
Realizacja dźwięku: Szymon Tomczyk

Zdjęcia w galerii: Marek Grotowski

 

CZAS TRWANIA: 75 minut (bez przerwy)


Premiera:
7 lutego 2014 na Scenie na Świebodzkim, Teatr Polski we Wrocławiu